Juliankowy_swiat
www.instagram.com/juliankowy_swiat/
1
27

"Karmienie piersią inaczej" - od kuchni

Juliankowy_swiat
www.instagram.com/juliankowy_swiat/
1
27

Karmienie piersią inaczej - kiedyś to hasło nie znaczyło dla mnie absolutnie nic. Do czasu... 

Całą ciążę marzyłam o karmieniu piersią, co przez pierwsze 3 tygodnie udawało się bez problemu. Pewnego dnia syn zaczął mieć odruch wymiotny na pierś. Ja, nie mając odpowiedniego doradcy i wsparcia, zgodziłam się podać mleko modyfikowane. Czułam jednak, że nie spełniam się jako mama. Postanowiłam ściągać swoje mleko i podawać je butelką. 

Początki były bardzo trudne. Musiałam znaleźć czas na regularne ściąganie mleka. Całą dobę podporządkowałam pod laktator. Randkowałam z nim 12 razy dziennie. Pierwszy laktator był pojedynczy, a jedna sesja trwała 30 minut. Dwa razy dziennie robiłam tzw. „power pumping”, który trwał godzinę! (Jest to metoda polegająca na ściąganiu mleka przez godzinę. Pojedynczym laktatorem po 10 minut na pierś i tak 6x, czyli po 3x na jedną pierś. Przy laktatorze podwójnym ściąga się 10 minut i robi 10 minut przerwy. Powtarza się ściąganie również 3x.)

Na prezent gwiazdkowy zażyczyłam sobie laktator podwójny i był to najlepszy prezent, jaki kiedykolwiek dostałam! :) 

Na początku musiałam dokarmiać Julka mlekiem modyfikowanym, ponieważ mojego mleka laktator ściągał za mało. 

Trzeba pamiętać, że zawsze można rozkręcić laktacje! Jak to zrobić? 

1. Regularne ściąganie. Aby zwiększyć ilości mleka, konieczne jest ściąganie 12x na dobę. Dodatkowo warto w nocy robić power pumping

2. Ściąganie mleka w nocy. Idealny scenariusz to co 2 godziny, optymalny co 3. W nocy między 1:00, a 4:00 jest najwyższe stężenie prolaktyny. To właśnie dlatego ilości mleka w nocy są większe.

3. Stosowanie słodu jęczmiennego (ewentualnie femaltikeru, który zawiera słód). Stosuje się go dopiero po stabilizacji. Stabilizacja następuje ok. 12 tygodnia życia dziecka. Wcześniej to liczba sesji i hormony matki wpływają na ilości mleka. Stosowanie wspomagaczy może rozleniwić organizm. Słód wystarczy stosować dwa razy dziennie po łyżeczce. Można go dodawać do herbaty, kawy, mleka, czy po prostu zjeść i popić (dla mnie ta ostatnia opcja jest najlepsza, ponieważ nie cierpię tego smaku).

4. Jeśli dziecko łapie pierś, to warto mu ją dawać. Bliskość z dzieckiem, jego dotyk, zapach i ślina wpływają pobudzająco na laktacje.

5. Piersi „opróżniamy” możliwie do samego końca. One nie są magazynem, tylko „fabryką”. Gdy je opróżniamy, organizm dostaje informację, że należy zwiększyć produkcję.

6. Pompowanie na sucho daje efekty. Dlatego jeśli mleko przestanie lecieć, nie przerywamy sesji. Właśnie ten etap ściągania daje informacje piersiom, że muszą się wziąć w garść i produkować więcej mleka. 

Jeśli planujemy długofalowe karmienie w ten sposób, warto zaopatrzyć się w podwójny laktator i biustonosz, dzięki któremu będziemy mieć wolne ręce. Ja osobiście biustonosz zamówiłam z Chin za grosze, laktator można kupić w dobrej cenie w aptece internetowej, z wykorzystaniem kodu rabatowego. Cena spada wtedy o ok. 60-80zl.

Musimy pamiętać, że jest też grupa kobiet bardzo „mlecznych”, które bez problemu mają mleko. Wystarczą im 4 sesje dziennie, z czego jeszcze mogą robić zapasy, ściągając po 2-3 litry dziennie. Wszystko to jest już uwarunkowane genetycznie.

Mleko mamy może mieć różną barwę, zapach i smak. Czy to znaczy, że jedno jest mniej wartościowe od drugiego? NIE! 

1. Mleko mamy jest najbardziej wartościowym posiłkiem dla dziecka. Do 6 miesiąca życia powinno być jedynym pożywieniem i płynem, które dziecko przyjmuje. Później nawet, gdy rozszerzamy dietę, mleko powinno stanowić podstawę żywienia do roku. Wszystko inne to tylko dodatki, które uczą dziecko smaków, ale nie muszą stanowić samodzielnych posiłków.

2. Mleka nie trzeba wylewać po godzinie, jeśli dziecko go nie wypiło. Jest tak długo zdatne do picia, póki nie skwaśnieje. U jednych ten proces zachodzi po 5 godzinach, u innych po 14.

3. Zepsute mleko dalej ma dobroczynne wartości. Warto je dodać do kąpieli dziecka lub swojej. Można nasączyć waciki i nałożyć na twarz jako maseczkę.

4. Mleko może zmieniać swój kolor. Może być zielonkawe, niebieskie lub żółte. Ja osobiście zauważyłam, że gdy ja lub mały jesteśmy chorzy, w podgrzanym mleku pojawia się żółty tłuszcz. Tak, jakbym rozpuściła w nim masło. Oczywiście są to już kwestie indywidualne 

5. Możemy gotować kaszkę (np. mannę) na swoim mleku. Uzyskamy taką konsystencję jaką będziemy chciały. Oczywiście mleko straci podczas gotowania dużo cennych witamin, natomiast zawsze będzie to lepsza opcja niż woda.     

6. Kupne kaszki znanych marek robione na mleku kobiecym są bardzo wodniste. Nie da się zrobić gęstych. To przez enzymy zawarte w naszym mleku.

7. Rozmrożone mleko ma inny zapach i smak. Jest dobre do podania, jeśli nie jest kwaśne. Brzydki zapach i mydlany smak są spowodowane przez lipazy, które występują w mleku. Jest to całkiem naturalne i nieszkodliwe dla dziecka. 

Musimy pamiętać, że to nieprawda, że mleko po 6 miesiącach czy roku jest mniej wartościowe. Oczywiście nie może być jedynym posiłkiem dziecka, ale nie dlatego, że traci wartości, tylko dlatego, że nasze maluchy potrzebują w późniejszym czasie dużo więcej składników odżywczych i minerałów. Nasze mleko nadal będzie dla nich super źródłem przeciwciał mamy. 

Jak utrzymać laktacje na mniej więcej takim samym poziomie:

1. Konieczne jest ściąganie mleka minimum 8 razy na dobę (mniejsze liczby sesji dają informację do organizmu, że powoli przestajemy karmić małego. Ilości mogą (ale nie muszą) drastycznie się zmniejszyć  

Ja, gdy zeszłam z 12 na 8 sesji, straciłam dobowo około 400ml.

​​​​2. Gdy tylko zauważymy zbyt duży spadek dobowej ilości mleka, należy zwiększyć liczbę sesji.

Pamiętajmy, by brać pod uwagę dobowe ilości mleka, a nie z pojedynczych sesji.

Mam nadzieję, że udało mi się przybliżyć trochę temat karmienia piersią inaczej. Jeśli pojawiają się jakieś pytania, to piszcie śmiało. Postaram się odpowiadać w komentarzach, a jeśli będzie ich dużo więcej - napiszę artykuł. 

Królewskie pozdrowienia!! 👑

Podobał się artykuł?

Przyznaj mu ocenę

27
1
Udostępnij artykuł:

Autor:
Juliankowy_swiat
Blogerka
www.instagram.com/juliankowy_swiat/


Komentarze:

anna936605
post napisany:

Bardzo przydatny artykuł, napisany prostym językiem. Dużo się z niego dowiedziałam. Mamy kamiące w sposób naturalny oddają dziecku cząstkę siebie i za to należą im się pokłony. Oddciąganie może być pewnym utrudnieniem, niekiedy bywa też bolesne.



 



0 0
zgłoś post
do moderacji
Mery
post napisany:

Niektóre mamy świadomie wybierają kpi zamiast kp. Nie każda bowiem chce karmić piersia. Ja przed urodzeniem córeczki myślałam że karmienie piersią jest łatwe i przyjemne. No i przyjemne owszem może i jest, ale niestety nie takie łatwe. A kpi to super alternatywa by nie podawać mm. 


0 0
zgłoś post
do moderacji
esia89
post napisany:

byłam po cc mleko przyszło z tygodniowym opiznieniem mimo iż pobudzałam laktacje to ona wcale nie chciała tak wspólpracowac az wkoncu zrezygnowąłam i moj synek jest na mleku modyfikowanym, niedlugo skonczy 4 miesiace i pomysle o rozszerzeniu jego diety.



0 0
zgłoś post
do moderacji
matesko
post napisany:

Córka po trudnym porodzie nie mogła być karmiona piersią przez pierwsze trzy dni. Ściągałam pokarm, aby utrzymać go kiedy już będzie mogła ssać. Będąc po porodzie w szpitalu z nią oddawałam ściagnięte mleko do lodówki, karmione były nim inne dzieci.



0 0
zgłoś post
do moderacji
Mery
post napisany:

My mamy za sobą już 4 i pół miesiąca takiego karmienia i mam nadzieję że uda mi się chociaż do pół roku tak dac radę. Na szczęście mleka mam sporo a mała nie jest zarlokiem więc mogłam sobie pozwolić na zmniejszenie ilości sesji i udało się też zrobić mały zapasik mleczka w zamrażarce :)


0 0
zgłoś post
do moderacji
mamaskarbow
post napisany:

Ściągalam córce mleko prawie 2 lata. Z czego jestem mega dumna. Wiele osób krytykowalo to co na robię i ile czasu już ściągam . Ich problem. Mnie to bardziej nakrecalo do "działania". Wiele razy słyszałam że po roku to woda. Odpowiadałam : ta woda jest najlepsza dla mojej córki :) 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Kasia15
post napisany:

Mój maluch po 3 miesiacu, zaczal domagac sie wiekszej ilosci mleka. Mąz od razu pojechal po mleko modyfikowane, ale ja tak łatwo nie odpuszczam :) Podajemy już w kryzysowej sytuacji. Córeczke karmilam 19 msc, nie pila nigdy modyfikowanego. 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Katarzyna17
post napisany:

Mój maluch kończy 10 tydzień i właśnie mamy kryzys laktacyjny. Wieczorem mam mało pokarmu i muszę dokarmic mlekiem modyfikowanym.  Laktator nawet nie ma co ciągnąć. Ale walczymy przystawiam małego do piersi w ciągu dnia co godzinę i mam nadzieję że pokarm wróci. 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Minka
post napisany:

Jestem pełna podziwu dla mam karmiących inaczej . Za pewne ciężko pogodzić opiekę nad maluchem z regularnymi sesjami z laktatorem. Ja dopiero wieczorem, gdy malutka zaśnie ściagam pokarm , aby mieć zapasy na wypadek kryzysu laktacyjnego czy przymusu zostawienia Córeczki pod opieką taty czy babci.


0 0
zgłoś post
do moderacji
Karynka1
post napisany:

Za mną 7miesięcy karmienia. Na początku mialam problemy głównie z obolałym piersiami i odstawianiem małego aby było nam obydwojgu wygodnie szczególnie nocą. Nauczyłam siebie i jego karmienia na leżąco. Najlepsze rozwiązanie,gdy mały śpi ze mną



0 0
zgłoś post
do moderacji
Zgłoszenie postu do moderacji

Pomóż nam zrozumieć, co się stało

Krótko uzasadnij przyczynę zgłoszenia posta

Zgłoszenie postu do moderacji

Twoje zgłoszenie zostało przyjęte

Nasi moderatorzy przyjrzą się zgłoszonej przez Ciebie sprawie

Polecane produkty
Dermedic:

Mleczko ochronne SPF 50
Mleczko ochronne SPF 50
od 1. miesiąca
Czytaj więcej »
Emulsja do kąpieli emoliacyjnych
Emulsja do kąpieli emoliacyjnych
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Mleczko ochronne SPF 50
od 1. miesiąca
Czytaj więcej »
Emulsja do kąpieli emoliacyjnych
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Mleczko ochronne SPF 50
od 1. miesiąca
Czytaj więcej »
Emulsja do kąpieli emoliacyjnych
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »