Juliankowy_swiat
www.instagram.com/juliankowy_swiat/
0
17

Fakty i mity o In vitro

Juliankowy_swiat
www.instagram.com/juliankowy_swiat/
0
17

Coraz częściej słyszę wśród znajomych, w mediach społecznościowych i telewizji o problemie niepłodności. Często dla takich par in vitro to jedyne wyjście. Zdarzają się też takie pary, które decydują się podejść do procedury, bo już szkoda im czasu na kolejne bezowocne, naturalne próby zajścia w ciążę.

Niestety wokoło pełno mitów, które czasem są zabawne, ale często też krzywdzące dla takich rodzin. 

1. Dziecko ma dotykową bruzdę na czole, nie ma duszy, bo dziecko zradza się z seksu, a nie z probówki. 

Dzieci z in vitro nie różni nic od tych poczętych naturalnie. No może oprócz faktu, że są kosztownym cudem. ;) Nie posiadają żadnych znamion, bruzd itp. świadczących o sposobie w jaki powstały.

2.Pary mogą wybrać jakie cechy będzie miało dziecko, jak będzie wyglądać i jakiej będzie płci.

Nic bardziej mylnego. Proces In vitro różni się od naturalnego poczęcia tylko miejscem zapłodnienia. Nie siedzi się przed komputerem wybierając nowego „SIMS'a”. 

Jeśli pary decydują się na badanie zarodków w kierunku wad genetycznych, wtedy również embriolog dostaje informację na temat płci. Natomiast w naszym kraju potencjalni rodzice nie otrzymują takiej informacji. Dopiero po badaniach prenatalnych lekarz, na życzenie pary, udziela informacji, jakiej płci w 100% będzie dziecko. 

3. Nie wiadomo kogo to będzie dziecko, może plemnik jakiegoś przestępcy dostanie się do komórki.

Jeśli nasienie partnera nadaje się do zapłodnienia pozaustrojowego, to właśnie on będzie ojcem dziecka. 

Istnieją oczywiście dawcy nasienia, jak również komórek jajowych. Dla par, w których jedna ze stron ma na tyle poważny problem, że jej komórki rozrodcze nie nadają się do zapłodnienia, często jest to jedyną nadzieją. W tym wypadku faktycznie można wybrać dawce pod względem wyglądu, aby jak najbardziej przypominał tatę lub mamę, którzy będą wychowywać dziecko. Odbywa się to na podstawie opisu, nie fotografii.

W Polsce istnieje również możliwość adopcji zarodków od innej pary. 

Bez względu na to, na którą z opcji zdecyduje się para, ma pewność, że każdy dawca został dokładnie przebadany pod kątem wszelkich chorób, wirusów, mutacji i został zebrany dokładny wywiad, aby wykluczyć ryzyko chorób dziedzicznych. 

4. Produkuje się wielkie ilości dzieci, a później one leżą zamarznięte. Tyle, ile się zapłodni, tyle będzie dzieci. 

Zarodki to nie są piękne, różowe bobaski w pozycji embrionalnej, zamrożone z zaskoczoną miną. Jest to raptem kilka komórek. 

Według polskiego prawa możliwe jest zapłodnienie 6 komórek. Jeśli w ogóle się poprawnie zapłodnią, nie ma gwarancji, że wszystkie 6 przetrwa do 1, 2, czy 5 doby. Często te zarodki przestają się rozwijać z różnych przyczyn.

Wiele jest par, które pomimo kilku procedur nie uzyskały żadnych zarodków, ponieważ ich komórki są zbyt słabe. 

Niestety, często żaden zarodek nie nadaje się do transferowania do macicy kobiety. Trzeba pamiętać, że In vitro to nie tylko dosyć ciężka droga fizyczna, ale przede wszystkim psychicznie ciężko jest udźwignąć ryzyko, komentarze od ludzi, którzy się nie znają. 

5. In vitro to pewny sposób, aby mieć dziecko.

Gdyby to takie łatwe było... Pewnie niejedna para tak pomyślała, gdy usłyszała takie stwierdzenie. Jeśli wynik testu ciążowego po transferze jest pozytywny, to tak naprawdę mniej niż połowa sukcesu. Kobiety co drugi dzień kontrolują poziom hormonów ciążowych, biorą leki podtrzymujące ciążę i niejednokrotnie leki na zespół chorób, które uniemożliwiały im zajście. Do tego tony witamin. 

Ponownie muszę użyć słowa "niestety". Niestety wiele ciąż okazuje się być biochemiczną - przestaje się wcześnie rozwijać, a w najgorszym wypadku dociera do pewnego momentu i płód obumiera.

6. In vitro boli. 

Jeśli ktoś jest czuły na punkcie igieł, to z pewnością będzie to bolesna droga (dla kobiety) – wszak codzienne zastrzyki nie należą do przyjemności. 😉 

ALE!! Przeczytałam ostatnio trafną uwagę. "bardziej boli mnie pustka, z powodu braku potomstwa i tej niewiadomej, czy kiedykolwiek zostaniemy rodzicami". 

Od kiedy mam świadomość jak to wszystko wygląda, jak wiele par zmaga się z problemami, nie mam odwagi zapytać kogokolwiek "kiedy dziecko", "kiedy kolejne" lub rzucać hasłami "to już czas". Nigdy nie wiemy, jaka historia kryje się za zamkniętymi drzwiami. Nigdy nie wiemy, ile aniołków dana para już straciła na wczesnym etapie.

Jeśli jakieś kwestie byście chcieli poruszyć, to piszcie śmiało. Postaram się odpowiedzieć na pytania jak najszybciej i jak najprościej będę potrafiła. 😊

Królewskie pozdrowienia! 👑

Podobał się artykuł?

Przyznaj mu ocenę

17
0
Udostępnij artykuł:

Autor:
Juliankowy_swiat
Blogerka
www.instagram.com/juliankowy_swiat/


Komentarze:

esia89
post napisany:

moj synek jest z in vitor i jestem dumna ze go mam tyle na niego czekałam i nie wyorażam sobie by go ze mna nie było, a wszelkie okrucieństwa które ludzie wymyslaja na temat in vitro to moze by cie przkeonali dopeiro wtedy gdy problem by ich dotyczyl



0 0
zgłoś post
do moderacji
Joannamama
post napisany:

Dzisiejszy świat na szczęście się nie cofa i ludzie są bardziej świadomi o im vitro. Jednakże są osoby, które i tak tego nie popierają. Trzymam kciuki za wszystkich rodziców którym udało się mieć dzieci wszystkimi sposobami czy naturalnie czy przez im vitro


0 0
zgłoś post
do moderacji
Daria 123
post napisany:

Cieszę się że medycyna idzie do przodu co daje możliwość posiadania maleństwa osoba które mają z tym problem. Ale najważniejsze jest to że przestaje to być tematem tabu a powodem do radości i dzielenia się tym z innymi. Przecież nie ważne jest jak zostało poczete tylko jak bardzo się kocha


0 0
zgłoś post
do moderacji
Angie1001
post napisany:

Dobrze ze większość z nas jest normalna i ma normalne podejście do sprawy bo przecież dziecko z probowki czy dziecko splodzone normalnie nie ma znaczenia jest normalnym dzieckiem i niczym się nie różni i jedno i  drugie. Tak samo rodzice zawsze będą rodzicami nie ważne jak dziecko zostało poczete.


0 0
zgłoś post
do moderacji
Niuska9501
post napisany:

Znajoma ma dziecko z In vitro niczym się nie różni od reszty i jest cudowna :)  Ludzie gadają bzdury mówiąc że dziecko jest bez duszy( to ci ludzie chyba jej nie mają mówiąc takie rzeczy ) Dziecko to jest dar od Boga, gdyby nie chciał zesłac takiego dziecka na świat to by nie zesłał. 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Joanna27
post napisany:

Kibicuje wszystkim rodzicom starajacym się o dziecko. Sama nie miałam łatwo. Medycyna tak się rozwinęła, że mamy możliwość na takie wspaniałe cuda. Aczkolwiek będąc w ciąży drzalam przed każdą wizyta lekarska. Nie wiem czy nie lepiej miały nasze mamy, które zachodzily w ciążę i nie przechodziły tych wszystkich badań, które są strasznie stresujące, co myślę nie jest obojętne dla naszych dzieci... 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Aguska831
post napisany:

Dziecko z in vitro oczywiście że jest inne,jest najbardziej wyczekanym cudem . Mam taki skarb w domu. A odnośnie zarodków to tak zapladniaja tylko 6szt jeśli kobieta jest przed 35 rokiem życia, później zapladniane są wszystkie pobrane i oczywiście nadające się do zaplodnienia. 

 


0 0
zgłoś post
do moderacji
biegusek
post napisany:

Artykuł strzał w dziesiątkę. Jak ma to pomóc to działajcie i nie ma co patrzeć na ludzi obok. Dużo potrzeba sił psychicznych i fizycznych i to spore kosztowne działanie. Państwo powinno pomagać parom.



0 0
zgłoś post
do moderacji
Karolinagroszek
post napisany:

A dzieci nie biorą  się  z seksu czy probówki. Dzieci biorą  się  z miłości <3 i kazde dziecko chcialoby byc tak wyczekane i wymarzone jak dzieci par które z zajściem w ciążę mają  problem. 

Kochajcie swoje dzieci. Doceniajcie to ze macie przy sobie tak wiele :)


0 0
zgłoś post
do moderacji
Karolinagroszek
post napisany:

Zdecydowanie najgorsza jest ta pustka w sercu. Gdy z kolejnym.miesiącem miesiaczka znów  się  pojawia.  Myślę, ze przeszłam juz wszystkie etapy starań od euforii po depresję. Komentarze typu " dorosla jesteś i nie wiesz jak sie.dzieci robi?" Niestety nie każdy ma to szczęście i łatwość do zajścia w ciążę:)  nam z pomocą  przyszła  cudowna Pani doktor z  Katowic. Dzięki niej czekamy wlasnie na naszych 2 najbardziej wyczekanych, wymarzonych szkrabów


0 0
zgłoś post
do moderacji
Zgłoszenie postu do moderacji

Pomóż nam zrozumieć, co się stało

Krótko uzasadnij przyczynę zgłoszenia posta

Zgłoszenie postu do moderacji

Twoje zgłoszenie zostało przyjęte

Nasi moderatorzy przyjrzą się zgłoszonej przez Ciebie sprawie

Polecane produkty
Dermedic:

Emulsja ochronna dla dzieci SPF 30
Emulsja ochronna dla dzieci SPF 30
od 6. miesiąca życia
Czytaj więcej »
Emulsja ochronna SPF 30
Emulsja ochronna SPF 30
od 1. miesiąca życia
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Emulsja ochronna dla dzieci SPF 30
od 6. miesiąca życia
Czytaj więcej »
Emulsja ochronna SPF 30
od 1. miesiąca życia
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Emulsja ochronna dla dzieci SPF 30
od 6. miesiąca życia
Czytaj więcej »
Emulsja ochronna SPF 30
od 1. miesiąca życia
Czytaj więcej »