Osamagda
1
45

Pierwsze kroki, czyli o nauce chodzenia

Osamagda
1
45

Jednym z przełomowych etapów w życiu dziecka jest nauka chodzenia. My, jako rodzice, staramy się uważnie obserwować malucha i niekiedy wspomagać jego postępy w tym ważnym okresie. Błędnym działaniem rodziców jest próba przyspieszenia tego procesu za pomocą np. chodzika czy pchacza.

Nie do końca zdajemy sobie sprawę, że aktywizowana jest inna grupa mięśni podczas przemieszczania się w chodziku i inna podczas chodzenia bez tego typu wspomagaczy. Owszem, jest to jakaś forma zabezpieczenia malucha przed upadkami i niebezpiecznymi zderzeniami z meblami, jednak w ten sposób przyczyniamy się również do zaburzenia widzenia przestrzennego czy oceny odległości. Ponadto nienaturalna pozycja ciała, jaką dziecko przyjmuje, przebywając w chodziku, może przyczynić się do wad postawy w przyszłości.

Rodzice muszą pogodzić się z faktem, że czasem jest to długotrwały proces, na który składają się pewne wcześniejsze etapy: m.in. siadanie, raczkowanie czy podpieranie się przy meblach. Każdy z tych etapów wymaga od dziecka dużo wysiłku i w efekcie prowadzi do nabycia zmysłu równowagi i do objęcia kontroli nad własnym ciałem. Nie próbujmy zatem na siłę przyspieszać tego procesu, jeżeli nie chcemy przyczynić się do problemów zdrowotnych naszych pociech. Pozwólmy, aby dziecko uczyło się tej nowej umiejętności swoim własnym tempem. Nauka chodzenia nierozerwalnie wiąże się z upadkami, jednak każdy taki upadek i kolejna podjęta próba to sygnał dla malucha i motywacja do nabycia umiejętności przejęcia kontroli nad własnym ciałem.

Nie oszukujmy się - rodzice często decydują się na zakup chodzika dla własnej wygody. Dzięki temu, że dziecko jest w chodziku bezpieczne (pamiętajmy jednak, że jest to pozorne bezpieczeństwo), rodzice nie są zmuszeni do pilnowania jego każdego kroku. Dziecko, które nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, czym jest upadek i z czym się wiąże (wcześniej przecież chronione było przez chodzik), nie wie jak bronić się przed upadkiem, co może doprowadzić do wyrządzenia sobie znacznie poważniejszej krzywdy.

Jedenasty miesiąc życia to czas, kiedy budowa stopy malucha ulega zmianie. Dzieje się tak właśnie w związku z podejmowaniem prób samodzielnego chodzenia. Wielu rodziców zastanawia się, kiedy jest najodpowiedniejszy czas na zakup pierwszych bucików. Takie dylematy znalazłam również na forum naszej Dermedicowej społeczności. Ten nowy etap, kiedy to dziecko zaczyna się poruszać, jest najlepszym momentem (raczkującemu maluchowi w zupełności wystarczą antypoślizgowe skarpetki), dlatego naszym zadaniem jest zapewnienie wygody małym stópkom tak, aby ich nie obciążyć i pozwolić im na wygodne stawianie pierwszych kroków. Buciki powinny być gładkie z dosyć elastyczną podeszwą i szerokimi noskami, aby nie ograniczać ruchu palców stóp maluszka. Nie zapominajmy jednak, że niezwykle ważne jest również chodzenie na bosaka. Mała stópka wzmacnia się wtedy i prawidłowo kształtuje. Ponadto dzięki temu możemy uniknąć problemów związanych z płaskostopiem.

Dziecko na początku nie stawia całej stopy na podłożu, co jest całkowicie naturalne i nie powinno budzić niepokoju rodzica. Z czasem sami będziemy świadkami opanowania umiejętności prawidłowego stawiania stopy. Taka sama sytuacja dotyczy stawiania stópek na zewnątrz, dzięki temu malec próbuje utrzymać równowagę. Nie powinniśmy również martwić się, kiedy nóżki naszej pociechy wydają się nam być skrzywione, a między kolankami widzimy prześwit. Jeżeli dostarczamy maluchowi odpowiednią dawkę witaminy D, jest to całkowicie normalne - jeszcze przed upływem 2 latek nóżki powinny się rozprostować. Powodem do paniki nie powinno też być zaobserwowane płaskostopie. Pamiętajmy, że stawy i kości w maleńkiej stopie są niezwykle giętkie. Nierozwinięte jeszcze w pełni mięśnie będą znacznie bardziej wzmocnione, kiedy dziecko nabędzie tę niezwykłą umiejętność, jaką jest chodzenie.

Podobał się artykuł?

Przyznaj mu ocenę

45
1
Udostępnij artykuł:

Autor:
Osamagda
Mama


Komentarze:

Ewka091
post napisany:

Przede wszystkim nic na silłę. Dziecko ruszy wtedy kiedy będzie na to gotowe. Nie ma co też inwestować w jakieś chodziki, pchacze itd. Pchacze są trochę za szybkie dla dzieci które jeszcze nie chodzą i mogą się przy nim wywalać. 



0 0
zgłoś post
do moderacji
BeKamis
post napisany:

Sprawa jakze wazna i inspirujaca, jakbysmy sami mieli zaczac nauke chodzenia, lepiej usunac wszystko co niebezpieczne na drodze dla naszego maluszka, nie zpaominajmy - chronmy tez nasze kontakty, bo tam dzieciaczki wkladaja rece/



0 0
zgłoś post
do moderacji
Babeczka
post napisany:

Moje dzieci szybko zaczęły chodzić nigdy nie musiałam się o nie martwić że stanie im się krzywda przy nauce chodzenia, gdy tylko skończyły rok to odrazu chodziły same myślę że wszystko zależy od dziecka 


0 0
zgłoś post
do moderacji
LILKA0304
post napisany:

Pamietam pierwsze kroki i upadki.To nie ominie naszych dzieci.Upadki i siniaki.Ja zawsze dawalam buziaczka w miejsce uderzenia na skorze.Moj syn gdy tylkio sie uderzy biegnie po caluska,a gdy to nastapi przestaje plakac.



0 0
zgłoś post
do moderacji
LILKA0304
post napisany:

Nauka chodzenia,pierwsze kroki dziecka.Widziec to jest czyms cudownym.Gorzej poznikej z upilnowaniem dziecka ja sie za bardzo rozbryka he. Pamietam to otwieranie szafek i wyjmowanie co popadnie przez syna,zaczem zrozum ial ze nie wolno troche minelo.



0 0
zgłoś post
do moderacji
anna936605
post napisany:

Fajnie jest widzieć jak dziecko stawia swoje pierwsze kroczki. U mojego brata syn jest na tym etapie, i śmiesznie to wygląda, chodzić jak pijany, dwa kroczki do przodu jeden do tyłu, albo się chwieje :) i od mebla do mebla :D 



0 0
zgłoś post
do moderacji
Malgorzata J
post napisany:

My dostaliśmy chodzik od mojej siostry ale żadnej z dzieci nie było w nim szczególnie zainteresowane. Kiedyś używano go bardzo często bo nie mówiło się o negatywnych skutkach. Nie wydaje mi się by wtedy zanotowano więcej dzieci z problemami nóg. Nie pospieszała moich dzieci w chodzeniu choć wszystkie zaczęły stawiać już samodzielne kroki około 8 miesiąca życia omijając raczkowaniu


0 0
zgłoś post
do moderacji
Mlodamama92
post napisany:

Pamietam jak mnie straszyli, ze corka jeszcze mie chodzi, ze przeciez powinna, ze cos jest nie tak, ze powinnam pojsc z nia do lekarza, a ona po prostu czekala na ten odpowiedni moment zeby sie puscic i od razu biegac. 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Anczi
post napisany:

My chodziki oczywiście mamy skreślone, mam nadzieję, że dziadkowie nie wpadna na pomysł kupienia nam jakiegos. Pchacza też nie planowałam kupować. Mam jakąś naiwną nadzieję, że syn po prostu JAKOŚ nauczy się chodzić. :D 



0 0
zgłoś post
do moderacji
Agunia_666
post napisany:

Chodzikom starego pokolenia mówi się nie, teraz w modzie są pchacze:-) My jednak spacerowaliśmy za rączke, syn zaczął chodzić w 13 miesiącu życia, niedługo po urodzinach, teraz córka kończy w listopadzie roczek, narazie czekamy, jeszcze nie chodzi ale już wstaje i kombinuje;-)



0 0
zgłoś post
do moderacji
Zgłoszenie postu do moderacji

Pomóż nam zrozumieć, co się stało

Krótko uzasadnij przyczynę zgłoszenia posta

Zgłoszenie postu do moderacji

Twoje zgłoszenie zostało przyjęte

Nasi moderatorzy przyjrzą się zgłoszonej przez Ciebie sprawie

Polecane produkty
Dermedic:

Lekki balsam do ciała Dermedic Linum baby
Lekki balsam do ciała Dermedic Linum baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Masło intensywnie natłuszczające Dermedic Linum baby
Masło intensywnie natłuszczające Dermedic Linum baby
do twarzy i ciała
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Lekki balsam do ciała Dermedic Linum baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Masło intensywnie natłuszczające Dermedic Linum baby
do twarzy i ciała
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Lekki balsam do ciała Dermedic Linum baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Masło intensywnie natłuszczające Dermedic Linum baby
do twarzy i ciała
Czytaj więcej »