evli2
0
46

Plusy i minusy karmienia piersią inaczej

evli2
0
46

Pamiętam, że od zawsze chciałam karmić swoje dziecko piersią jak najdłużej. Ponadto znałam tylko 2 sposoby karmienia maluszka: piersią lub mlekiem modyfikowanym. Jednak po urodzeniu synka, poznałam kolejny, jakże wspaniały, ale i bardzo trudny sposób karmienia maluszka, a więc Karmienie Piersią Inaczej. Moje dziecko od urodzenia miało problem ze złapaniem piersi i po 2 tygodniach walki, za namową położnej, która pokazała mi wszystkie możliwe sposoby zachęcenia dziecka do jedzenia bezpośrednio z piersi, jednym wyjściem było odciąganie pokarmu i przelewanie go do butelki. 

I tak oto karmiłam rok czasu - nie rozstawałam się z laktatorem ani na chwilę. Gdy gdzieś musiałam wyjść, to oczywiście do torebki pakowałam laktator. Muszę przyznać, że przez te 12 miesięcy pamiętam ciągłe siedzenie przy laktatorze, odciąganie mleka, przelewanie do butelki, wyparzanie laktatora i butelek i znów to samo. Na szczęście od początku miałam mnóstwo pokarmu, więc o to nie musiałam się martwić.

A jakie są zalety tej metody karmienia maluszka? Oto one według mnie:

  1. Dziecko je mleko matki - najcenniejszy pokarm jaki istnieje. Bardzo chciałam, aby moje mleko było jak najdłużej w menu mojego synka. Oczywiście absolutnie nie oceniam mleka modyfikowanego, ponieważ, gdy czasami nie zdążyłam odciągnąć konkretnej porcji, karmiłam nim dziecko. 
  2. Kontrola zjadanych porcji mleka - wiemy ile mililitrów mleka podaliśmy maluszkowi i mamy nad tym kontrolę. 
  3. Możliwość wyjścia bez dziecka - nie podajemy piersi, więc można odciągnąć pokarm i zostawić dziecko pod opieką taty, który je nakarmi. Jednak u mnie wyjście musiało ograniczyć się do maksymalnie 3 godzin, bo czułam pełne piersi i musiałam odciągać kolejną porcję mleka i podać ją synkowi, bo już się jej dopominał.

Z plusów to już wszystko. Niestety minusów znalazłam troszkę więcej, oto one:

  1. Ciągłe życie z laktatorem - systematycznie co 3 godziny musiałam odciągać pokarm, więc tak organizowałam plan dnia, aby był on dostosowany do laktatora. Także w nocy - wstawałam po kilka razy, aby ściągnąć pokarm. 
  2. Brak bliskości z dzieckiem przy piersi - tego brakowało mi najbardziej. Jak ja zazdrościłam innym mamom, że ich dzieci tulą się do piersi podczas jedzenia. Moje dziecko na widok piersi reagowało krzykiem i nie miało ochoty jej łapać, ani się do niej tulić. 
  3. Utrata cennego czasu oraz zmęczenie - gdy moje dziecko spało, ja odciągałam pokarm, więc ani razu nie mogłam położyć się nawet na chwilę w dzień. Miałam wrażenie, że nie robię nic innego w ciągu dnia, tylko odciągam mleko i wyparzam laktator i butelki. 
  4. Zastój pokarmu - wiadomo, że żaden laktator nie opróżni tak doskonale piersi jak dziecko. Także zastój pokarmu dotknął i mnie kilka razy, ale poradziłam sobie z tym.
  5. Nakład finansowy - karmiąc piersią nie potrzebujemy najlepszego laktatora, bo używamy go sporadycznie. Łącznie zużyłam 3 laktatory elektryczne i mnóstwo prądu!
  6. Osamotnienie w takim karmieniu - żadna z moich znajomych nie stosowała tej metody, więc nikt nie rozumiał ile wysiłku kosztuje mnie to wszystko. Mało tego - usłyszałam od sąsiadki, że postawiłam na wygodę, bo karmię butelką. :) Tego nie skomentuję. :)

Jak widać metoda KPI (Karmienie piersią inaczej) ma niestety więcej minusów, jednak gdybym miała wybierać, jeszcze raz to zrobiłabym to samo. Jestem szczęśliwa, że udało mi się przez rok czasu wykarmić moje dziecko swoim mlekiem, które piło zawsze bardzo chętnie. Każdego dnia mój synek odwdzięcza mi się za to słodkim uśmiechem. Każda z nas ma wybór jak będzie karmiła swoje dziecko i nigdy nie oceniajmy, ponieważ nie wiemy co tak naprawdę ta mama czuje. Starajmy się wspierać wszystkie matki i tutaj serdeczne podziękowania dla moich najbliższych, którzy bardzo mi kibicowali w moim KPI.

Podobał się artykuł?

Przyznaj mu ocenę

46
0
Udostępnij artykuł:

Autor:
evli2
Mama


Komentarze:

Mariolka
post napisany:

Podziwiam autorkę postu za wytrwałość w tej metodzie karmienia. Jesteś wielka, że wytrzymałaś w swoim uparciu dwanaście miesięcy, ale myślę, że karmienie własnym mlekiem daje matce siłę do walki, jednak to ono jest dla dziecka najzdrowsze. :) 



0 0
zgłoś post
do moderacji
Babeczka
post napisany:

Dla mnie najważniejsza była bliskość z moim dzieckiem podczas karmienia piersią, myślę że lepiej o wygodniej jest dać dziecku pierś niź odciągać laktatorem, napewno jest więcej pracy przy takim karmieniu niż normalnie przez pierś


0 0
zgłoś post
do moderacji
LILKA0304
post napisany:

Ja osobiscie zbyt nie dostrzegalam plusow karmienia.Dla mnie bylo9 to meczace,uciazliwe i wiazalo sie za bardzo wielkim stresem a niekiedy placzem i rozdraznieniem Wole karmic butelka dla mnie wygodniejsza opcja.



0 0
zgłoś post
do moderacji
Mlodamama92
post napisany:

Nigdy nie wyparzalam butelek, moze na poczatku za pierwszym razem pozniej juz tego nie robilam, bo nie uwazalam tego za potrzebne. Mylam tylko w odpowiednim płynie do naczyn do butelek i dbalam o to zeby myc na biezacom


0 0
zgłoś post
do moderacji
Ewka091
post napisany:

Ja mam zamiar tak karmić dziecko, zastanawia mnie tylko temat wyparzania butelek, jak sobie z tym radzić chociażby w nocy, kilka butelek by rozwiązało problem, ale czy są jakieś specjalne wyparzacze do butelek?



0 0
zgłoś post
do moderacji
Anczi
post napisany:

My karmiliśmy sie tak 2 miesiące cały czas pomagając sobie mlekiem modyfikowanym, bo nie miałam wystarczająco dużo pokarmu. Była to droga przez mękę, każdy duży stres czy zatkany kanalik cofał nas o tydzień. Bardzo traumatycznie to wspominam. 



0 0
zgłoś post
do moderacji
Merycom
post napisany:

tak oto karmiłam pól roku czasu - nie rozstawałam się z laktatorem . Gdy gdzieś musiałam wyjść, to oczywiście do torebki pakowałam laktator. Na szczęście od początku miałam mnóstwo pokarmu, więc o to nie musiałam się martwić.


0 0
zgłoś post
do moderacji
Anetuuss2603
post napisany:

Tak teraz jest napewno wiecej możliwości aby podgrzać mleko niż to było kiedyś. Ja szczerze mówiąc nie wiem ile bym tak wytrzymała aby ściągać non stop mleko. Myślę, że po jakimś czasie bym zrezygnowała i podała mm. 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Ewka091
post napisany:

Owszem wymaga to dużo naszego czasu i poświęcenia ale z drugiej strony takie odciągnięte mleko możemy w każdej chwili podgrzać i podać dziecku. Biorąc pod uwagę to ile mamy teraz możliwości podgrzania takiego mleka, są nawet podgrzewacze na USB! :D 



0 0
zgłoś post
do moderacji
Monikalul
post napisany:

Mariolka widziałam tą grafikę, bardzo piękna i bardzo poruszająca. Jednocześnie to co ważne nie dyskryminuje mam karmiących butelką, czy podających mleko modyfikowane. To ważne, bo każda mam chce dla swojej pociechy jak najlepiej.



0 0
zgłoś post
do moderacji
Zgłoszenie postu do moderacji

Pomóż nam zrozumieć, co się stało

Krótko uzasadnij przyczynę zgłoszenia posta

Zgłoszenie postu do moderacji

Twoje zgłoszenie zostało przyjęte

Nasi moderatorzy przyjrzą się zgłoszonej przez Ciebie sprawie

Polecane produkty
Dermedic:

Nawilżająco-kojący krem uzupełniający lipidy Dermedic Linum baby
Nawilżająco-kojący krem uzupełniający lipidy Dermedic Linum baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Ochronny krem specjalny SPF 15 Dermedic Linum baby
Ochronny krem specjalny SPF 15 Dermedic Linum baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Nawilżająco-kojący krem uzupełniający lipidy Dermedic Linum baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Ochronny krem specjalny SPF 15 Dermedic Linum baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Nawilżająco-kojący krem uzupełniający lipidy Dermedic Linum baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Ochronny krem specjalny SPF 15 Dermedic Linum baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »