intermanka
0
32

Kriolipoliza – polecam ale... i tutaj kilka tych ALE jest...

intermanka
0
32

Kriolipoliza, czyli usuwanie tkanki tłuszczowej zimnem, a raczej wywoływanie nim procesu lipolizy, która owe tkanki usunie. W skrócie to doprowadzanie organizmu do stanu zapalnego, w wyniku którego sam pozbędzie się martwych (wymrożonych) tkanek. Brzmi groźnie, ale nie jest tak źle.  Usunięcie tych wymrożonych tkanek jest trwałe (i tutaj pojawia się pierwsze ALE ) – ALE ...nie zagwarantuje tego, że nie rozrosną się inne komórki tłuszczowe i finalnie i tak nie przytyjemy w danym obszarze. Do odmrożenia albo "zahaczenia" o narządy wewnętrzne (np. przy brzuchu) nie dojdzie, gdyż fałd skóry jest zasysany do specjalnej głowicy i tylko na niego zimno oddziałuje. Poza tym stosowana jest specjalna mata i żel, które chronią przed odmrożeniami.

Swoją kriolipolizę miałam w zeszłym roku. Zdecydowałam się na brzuch, aby troszkę pomóc sobie w zgubieniu go po ciąży. Wybrałam oryginalnego cooltecha, który zamraża do -8 stopni i jeden zabieg, który trwał ok 60 min. Dziwi mnie, jak ktoś pisze, że miał serię kriolipolizy. Nie wiem, może na innych urządzeniach tak trzeba. Na colltechu, aby osiągnąć efekt, wystarczy jeden zabieg. Można go oczywiście powtórzyć za jakiś czas, ale nie jest to wymagane, aby osiągnąć efekt zabiegu – jedynie możemy go pogłębić. Na dany obszar można wykonać maksymalnie 3 zabiegi.

Zabieg

Próg bólu u każdego jest inny, ale ogólnie rzecz biorąc, nie można powiedzieć, aby zabieg był bolesny - może trochę w jednym momencie o czym poniżej. Najpierw jest smarowanie żelem, nakładanie maty i zasysanie wybranego obszaru do głowicy, potem mrożenie, które samo w sobie działa przeciwbólowo, więc po chwili już nawet tego nie czuć. I tak leżymy sobie 60min... Po ściągnięciu głowicy zassany obszar jest wystający i twardy jak kamień. Dziwnie to wygląda (zwłaszcza na brzuchu) więc jak ktoś ma słabsze nerwy, lepiej sobie darować widoki. Kosmetyczka go delikatnie rozmasowuje i tutaj pojawia się ten mniej przyjemny, bolesny moment. Uczucie porównywalne do zmarzniętych rąk, kiedy przyjdzie się zimą do domu i zaczynają się ocieplać – trochę boli. Wraca krążenie i fałd skóry wraca do normy. W moim przypadku zostało jedynie zaczerwienie, nie było żadnych siniaków.

Co dalej...

Po zabiegu nasz organizm zaczyna usuwać martwe komórki, pojawia się stan zapalny. Teoretycznie powinniśmy się z niego cieszyć, bo to znaczy, że zabieg zadziałał. Niestety czasem, rzadko się zdarza, ale jednak, organizm nie poradzi sobie sam z takim stenem zapalnym i wtedy konieczna będzie wizyta u lekarza i tabletki, ale nie zakładajmy z góry najgorszego.  W moim przypadku brzuch był bolesny, tkliwy, twardy i opuchnięty - przez pierwsze 3 dni nie mogłam jeansów zapiąć. Z całego zabiegu ten okres był dla mnie najbardziej bolesny, ale dało się wytrzymać. U mnie trwało to tydzień, ale wiadomo - każdy organizm ma inaczej. Potem wszystko zeszło i czekałam na efekty ALE... to nie było tak, że leżałam na kanapie, wcinałam kebaby, popijając colą i czekałam aż mi kriolipoliza brzuch wyrzeźbi.  To tak nie działa. Byłam zmotywowana, aby wrócić do figury sprzed ciąży, dlatego zastosowałam moim zdaniem takie minimum do tego, aby ta kriolipoliza była skuteczna.

1. Dużo pić wody. Jednocześnie odstawiając cole, oranżady czy inne słodkie i gazowane napoje.

2. Ruch... no niestety w tych czasach nawet w twarz za darmo się nie dostanie. Takie minimum to 30 minut, 3-4 razy w tygodniu, ALE...to nie są jakieś "skalpele" od Chodakowskiej. Ćwiczenia delikatne, głównie brzuch, pośladki i uda. Tyle, ile mi w danym dniu się chciało, na ile miałam siły i kondycji (bo z tym to kiepsko, oj kiepsko). To naprawdę nie było nic wielkiego nawet dla mnie, a człowiek już się lepiej czuł.

3. Zwracanie uwagi na to co się je. Wpoiłam sobie taki nawyk, aby myśleć o jedzeniu - to głupie, ale tak właśnie jest. Idąc do sklepu po zakupy, zamiast golonki na obiad, zrobiłam grillowanego kurczaka, zamiast frytek na oleju - takie z piekarnika. Zrezygnowałam też całkowicie z dań gotowych, z paczki czy kostek rosołowych – naprawdę da się ugotować pyszny rosół bez kostki, słowo.  Poszłam o krok dalej i kupiłam sobie nakładkę na garnek do gotowania na parze i tak robię warzywa do obiadu - nie kosztuje to absolutnie nic więcej czasu i wysiłku, a jak zdrowiej.  Oczywiście zdarza mi się "zgrzeszyć" i pójść do McDonalda albo na kebsa – wszystko dla ludzi, ale rozsądnie. 

4. Ograniczyć słodycze – ograniczyć, bo wyeliminować się nie da.  Zafundowałam sobie taki odwyk od słodyczy i wiecie co? Po jakimś czasie takiego ograniczania nie jestem w stanie zjeść całego batona - serio! Po kilku gryzach mnie zwyczajnie mdli - dziwne, ale prawdziwe. Kiedy mam ochotę na słodkie, sięgam po jogurt, owoc albo pije sok - mnie pomaga.  Oczywiście i tutaj zdarza mi się "grzeszyć" – no nie umiem sobie odmówić chipsów, kiedy oglądam jakiś film. 

Efekty

Ogólnie krioliza na pewno mi pomogła pozbyć się brzucha i to w znacznie szybszym czasie niż bez niej. Obawiam się jednak, że sama kriolipoliza (bez ruchu i lepszego odżywiania) nie pomogłaby. Ona usunie nieco tłuszczu, ALE... nie wyrzeźbi nam mięśni i sama w sobie nie utrzyma tego efektu na długo. Musimy jej pomóc. Jeśli ktoś nie ma zamiaru robić nic poza kriolipolizą, to moim zdaniem szkoda kasy i zachodu. Tak to już niestety jest skonstruowane i nic nie poradzimy.  Ja kriolipolizie zawdzięczam też wyrobienie sobie dobrych nawyków żywieniowych - bez niej pewnie bym się nie zmotywowała.
Podsyłam zdjęcie mojego brzucha i efekty – pamiętajcie jednak o tych 4 punktach powyżej i nie łudźmy się, że to zrobiła tylko sama kriolipoliza. Tak czy inaczej było warto

Podobał się artykuł?

Przyznaj mu ocenę

32
0
Udostępnij artykuł:

Autor:
intermanka
Mama

Mama, żona kobieta dbająca o siebie i o innych.


Komentarze:

mamaskarbow
post napisany:

Balabym się tego zabiegu i powikłań po nich no i szkoda by mi było pieniędzy. Łatwo jest się pozbyć zbędnej tkanki tłuszczowej ćwiczeniami i odpowiednią dieta. Ja mam okropnie wiszący brzuch z rozstępami i podejrzewam że nic z tym się nie da już samodzielnie zrobić tylko i wyłącznie plastyka brzucha


0 0
zgłoś post
do moderacji
Angie1001
post napisany:

Chyba bym się nie zdexydowala na taki zabieg. Szkkda by mi było pieniędzy. Ale jeśli ktoś może sobie na to pozwolić to czemu nie chociaż ja chyba najpierw sprawdziła bym czy ni ma jakiś przeciwwskazań czy coś. 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Paulina
post napisany:

Tak szczerze mówiąc to ja mam na swoim ciele dosyć sporo różnych pieprzyków ale jakoś nie myślałam żeby się ich pozbywać. Nie jest do dla mnie jakieś bardzo krępujące więc specjalnie się tym nie przejmuje.


0 0
zgłoś post
do moderacji
Stenka
post napisany:

Nie spotkałam się z tym zabiegiem. Nie odażyłałabym się na coś takiego, bałabym się powikłań i ubocznych skutków, no i pieniędzy. Ale jak ktoś uważa to za niezbęność to może się na taki zabieg zdecydować.



0 0
zgłoś post
do moderacji
Mlodamama92
post napisany:

Zgadzam sie z dziewczynami, ze przed takim zabiegiem trzeba dowiedziec sie czy nie ma jakichs przeciwwskazan, o wiadomo, ze jakiws zawsze moga sie znalezc. I koniec koncow mi rowniez byloby szkoda tak duzej kwoty na taki zabieg. 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Olajj
post napisany:

Mi szczerze mówiac szkodaby było pieniedzy na taki zabieg bo są trochę kosztowne. Wolę się przejść, pójść na basen czy poćwczyć w domu lub pójść na fitness . Po takim wysiłku czuję się lepiej. Ale napewno takie zabiegi troszkę pomagają



0 0
zgłoś post
do moderacji
Ewelina 26
post napisany:

Decydując się na tego rodzaju zabiegi należy przede wszystkim upewnić się czy nie ma żadnych przeciwwskazań do ich wykonania. Tylko w ten sposób sobie nie zaszkodzimy a efekty dadzą nam oczekiwane zadowolenie 


0 0
zgłoś post
do moderacji
evli2
post napisany:

O jeju pierwszy raz spotykam się z taka metodą i jest to dla mnie nowość. Ja dbając o siebie is woje ciało, uprawiam w miare możliwości sport, spacery, nordic walking, piję sporo wody, odpowiednie odżywianie.



0 0
zgłoś post
do moderacji
Angie1001
post napisany:

Woda i aktywność fizyczna lekiem na wszystko. Fajny artykuł. Nawet nie wiedziałam że taki zabieg można wykonać :) fajnie że się odwazylas ja bym się bała. Wszystko co robią z ciałem mnie przeraża a wizyta u dentysty jest dla mnie jak pójść na skazanie. Po prostu dbajmy o siebie i uważajmy na siebie jedzmy zdrowo ale pozwalajmy sobie też na chwilę przyjemności (ohh jak ja uwielbiam cole :p) 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Mlodamama92
post napisany:

Widzialam ten zabieg ostatnio w telewizji, ale sama raczej bym sie na niego nie zdecydowala. Pewnie jest on bardzo kosztowny no i zapewne boli.. Zrezygnowac ze slodyczy? Nigdy w zyciu, jednak wole miec taki brzuch jaki mam i jesc slodycze niz poddac sie temu zabiegowi i je odstawic. Nie przezylabym tego. Ale podziwiam, ze sie na to zdecydowalas. 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Zgłoszenie postu do moderacji

Pomóż nam zrozumieć, co się stało

Krótko uzasadnij przyczynę zgłoszenia posta

Zgłoszenie postu do moderacji

Twoje zgłoszenie zostało przyjęte

Nasi moderatorzy przyjrzą się zgłoszonej przez Ciebie sprawie

Polecane produkty
Dermedic:

Olejek do kąpieli
Olejek do kąpieli
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Emulsja do kąpieli emoliacyjnych
Emulsja do kąpieli emoliacyjnych
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Olejek do kąpieli
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Emulsja do kąpieli emoliacyjnych
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Olejek do kąpieli
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Emulsja do kąpieli emoliacyjnych
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »