intermanka
0
12

Kriolipoliza – polecam ale... i tutaj kilka tych ALE jest...

intermanka
0
12

Kriolipoliza, czyli usuwanie tkanki tłuszczowej zimnem, a raczej wywoływanie nim procesu lipolizy, która owe tkanki usunie. W skrócie to doprowadzanie organizmu do stanu zapalnego, w wyniku którego sam pozbędzie się martwych (wymrożonych) tkanek. Brzmi groźnie, ale nie jest tak źle.  Usunięcie tych wymrożonych tkanek jest trwałe (i tutaj pojawia się pierwsze ALE ) – ALE ...nie zagwarantuje tego, że nie rozrosną się inne komórki tłuszczowe i finalnie i tak nie przytyjemy w danym obszarze. Do odmrożenia albo "zahaczenia" o narządy wewnętrzne (np. przy brzuchu) nie dojdzie, gdyż fałd skóry jest zasysany do specjalnej głowicy i tylko na niego zimno oddziałuje. Poza tym stosowana jest specjalna mata i żel, które chronią przed odmrożeniami.

Swoją kriolipolizę miałam w zeszłym roku. Zdecydowałam się na brzuch, aby troszkę pomóc sobie w zgubieniu go po ciąży. Wybrałam oryginalnego cooltecha, który zamraża do -8 stopni i jeden zabieg, który trwał ok 60 min. Dziwi mnie, jak ktoś pisze, że miał serię kriolipolizy. Nie wiem, może na innych urządzeniach tak trzeba. Na colltechu, aby osiągnąć efekt, wystarczy jeden zabieg. Można go oczywiście powtórzyć za jakiś czas, ale nie jest to wymagane, aby osiągnąć efekt zabiegu – jedynie możemy go pogłębić. Na dany obszar można wykonać maksymalnie 3 zabiegi.

Zabieg

Próg bólu u każdego jest inny, ale ogólnie rzecz biorąc, nie można powiedzieć, aby zabieg był bolesny - może trochę w jednym momencie o czym poniżej. Najpierw jest smarowanie żelem, nakładanie maty i zasysanie wybranego obszaru do głowicy, potem mrożenie, które samo w sobie działa przeciwbólowo, więc po chwili już nawet tego nie czuć. I tak leżymy sobie 60min... Po ściągnięciu głowicy zassany obszar jest wystający i twardy jak kamień. Dziwnie to wygląda (zwłaszcza na brzuchu) więc jak ktoś ma słabsze nerwy, lepiej sobie darować widoki. Kosmetyczka go delikatnie rozmasowuje i tutaj pojawia się ten mniej przyjemny, bolesny moment. Uczucie porównywalne do zmarzniętych rąk, kiedy przyjdzie się zimą do domu i zaczynają się ocieplać – trochę boli. Wraca krążenie i fałd skóry wraca do normy. W moim przypadku zostało jedynie zaczerwienie, nie było żadnych siniaków.

Co dalej...

Po zabiegu nasz organizm zaczyna usuwać martwe komórki, pojawia się stan zapalny. Teoretycznie powinniśmy się z niego cieszyć, bo to znaczy, że zabieg zadziałał. Niestety czasem, rzadko się zdarza, ale jednak, organizm nie poradzi sobie sam z takim stenem zapalnym i wtedy konieczna będzie wizyta u lekarza i tabletki, ale nie zakładajmy z góry najgorszego.  W moim przypadku brzuch był bolesny, tkliwy, twardy i opuchnięty - przez pierwsze 3 dni nie mogłam jeansów zapiąć. Z całego zabiegu ten okres był dla mnie najbardziej bolesny, ale dało się wytrzymać. U mnie trwało to tydzień, ale wiadomo - każdy organizm ma inaczej. Potem wszystko zeszło i czekałam na efekty ALE... to nie było tak, że leżałam na kanapie, wcinałam kebaby, popijając colą i czekałam aż mi kriolipoliza brzuch wyrzeźbi.  To tak nie działa. Byłam zmotywowana, aby wrócić do figury sprzed ciąży, dlatego zastosowałam moim zdaniem takie minimum do tego, aby ta kriolipoliza była skuteczna.

1. Dużo pić wody. Jednocześnie odstawiając cole, oranżady czy inne słodkie i gazowane napoje.

2. Ruch... no niestety w tych czasach nawet w twarz za darmo się nie dostanie. Takie minimum to 30 minut, 3-4 razy w tygodniu, ALE...to nie są jakieś "skalpele" od Chodakowskiej. Ćwiczenia delikatne, głównie brzuch, pośladki i uda. Tyle, ile mi w danym dniu się chciało, na ile miałam siły i kondycji (bo z tym to kiepsko, oj kiepsko). To naprawdę nie było nic wielkiego nawet dla mnie, a człowiek już się lepiej czuł.

3. Zwracanie uwagi na to co się je. Wpoiłam sobie taki nawyk, aby myśleć o jedzeniu - to głupie, ale tak właśnie jest. Idąc do sklepu po zakupy, zamiast golonki na obiad, zrobiłam grillowanego kurczaka, zamiast frytek na oleju - takie z piekarnika. Zrezygnowałam też całkowicie z dań gotowych, z paczki czy kostek rosołowych – naprawdę da się ugotować pyszny rosół bez kostki, słowo.  Poszłam o krok dalej i kupiłam sobie nakładkę na garnek do gotowania na parze i tak robię warzywa do obiadu - nie kosztuje to absolutnie nic więcej czasu i wysiłku, a jak zdrowiej.  Oczywiście zdarza mi się "zgrzeszyć" i pójść do McDonalda abo na kebsa – wszystko dla ludzi, ale rozsądnie. 

4. Ograniczyć słodycze – ograniczyć, bo wyeliminować się nie da.  Zafundowałam sobie taki odwyk słodyczowy i wiecie co? Po jakimś czasie takiego ograniczania nie jestem w stanie zjeść całego batona - serio! Po kilku gryzach mnie zwyczajnie mdli - dziwne, ale prawdziwe. Kiedy mam ochotę na słodkie, sięgam po jogurt, owoc albo pije sok - mnie pomaga.  Oczywiście i tutaj zdarza mi się "grzeszyć" – no nie umiem sobie odmówić chipsów, kiedy oglądam jakiś film. 

Efekty

Ogólnie krioliza na pewno mi pomogła pozbyć się brzucha i to w znacznie szybszym czasie niż bez niej. Obawiam się jednak, że sama kriolipoliza (bez ruchu i lepszego odżywiania) nie pomogłaby. Ona usunie nieco tłuszczu, ALE... nie wyrzeźbi nam mięśni i sama w sobie nie utrzyma tego efektu na długo. Musimy jej pomóc. Jeśli ktoś nie ma zamiaru robić nic poza kriolipolizą, to moim zdaniem szkoda kasy i zachodu. Tak to już niestety jest skonstruowane i nic nie poradzimy.  Ja kriolipolizie zawdzięczam też wyrobienie sobie dobrych nawyków żywieniowych - bez niej pewnie bym się nie zmotywowała.
Podsyłam zdjęcie mojego brzucha i efekty – pamiętajcie jednak o tych 4 punktach powyżej i nie łudźmy się, że to zrobiła tylko sama kriolipoliza. Tak czy inaczej było warto

Podobał się artykuł?

Przyznaj mu ocenę

12
0
Udostępnij artykuł:

Autor:
intermanka
Mama

Mama, żona kobieta dbająca o siebie i o innych.


Komentarze:

Basienka
post napisany:

Fajna sprawa zwlaszcza po cesarce..


0 0
zgłoś post
do moderacji
justi24
post napisany:

Ile takie coś kosztuje?



0 0
zgłoś post
do moderacji
intermanka
post napisany:

Koszt zabiegu jaki ja płaciłam to 400zł - była wtedy promocja i warto na takie polować. Dokładnie taki sam zabieg , na tej samej maszynie u dr Szczyta to ok 800zł więc różnice są na prawde spore.



1 0
zgłoś post
do moderacji
kasiamaria
post napisany:

A można się dowiedzieć. Jakie pani poniosła koszta za zabieg 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Madzialenka87
post napisany:

a koszta?



0 0
zgłoś post
do moderacji
Zgłoszenie postu do moderacji

Pomóż nam zrozumieć, co się stało

Krótko uzasadnij przyczynę zgłoszenia posta

Zgłoszenie postu do moderacji

Twoje zgłoszenie zostało przyjęte

Nasi moderatorzy przyjrzą się zgłoszonej przez Ciebie sprawie

Polecane produkty
Dermedic:

Kremowy żel do mycia
Kremowy żel do mycia
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Masło intensywnie natłuszczające
Masło intensywnie natłuszczające
do twarzy i ciała
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Kremowy żel do mycia
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Masło intensywnie natłuszczające
do twarzy i ciała
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Kremowy żel do mycia
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Masło intensywnie natłuszczające
do twarzy i ciała
Czytaj więcej »