MPFanaberie
mpfanaberie.pl
0
52

Kilka rad jak przeżyć 1 września i nie zwariować

MPFanaberie
mpfanaberie.pl
0
52

Poszedł. Nawet na mnie nie spojrzał, nie uraczył ukradkowym zerknięciem, nie pomachał ręką na pożegnanie. Szedł za koleżanką, którą zna bardzo dobrze i za rękę z kolegą z treningów. Szedł za kobietą, którą widywał wiele razy. Rozpoczynał nowy etap życia. Bez strachu, obaw, wątpliwości.

Żegnałam go z uśmiechem na twarzy. Też rozpoczynałam nowy etap. Również bez strachu i wątpliwości. Tego dnia z absolutnym spokojem rozpoczynaliśmy wspólnie pierwszą klasę.

Nie zawsze tak było.

Tym razem w progi szkolne wkraczał mój drugi syn. Miał szczęście bo trafił do klasy z dwójką dzieci, które dobrze zna. Zna też swoją wychowawczynię bo wcześniej uczyła jego brata. Ja też przerabiałam rozpoczęcie drugiej klasy po raz drugi więc wiedziałam czego się spodziewać po szkole i nauczycielach. Jakie są zasady panujące w placówce i czego będzie się uczyło moje dziecko. Za pierwszym razem było jednak gorzej.

Kiedy w progi szkolne wkraczał starszy syn, przyznaję, że byłam jedną z tych spanikowanych matek, które obawiają się, że szkoła zrobi ich dzieciom krzywdę. Mimo, że wcześniej spędził dwa lata w szkolnej zerówce to pierwsza klasa i tak jawiła mi się niczym otchłań piekielna, zwłaszcza że zmienialiśmy szkołę.

Bałam się okrutnie, nie o to czy poradzi sobie z materiałem, bo to akurat zupełnie mnie nie niepokoiło, ale o to czy poradzi sobie emocjonalnie. Czy szkoła za bardzo nie wpłynie na jego osobowość. Czy nie pogubi się w szkolnych korytarzach, czy dzieci go polubią, a obca kobieta, która od tej pory miała być jego wychowawczynią, odpowiednio zadba o niego, kiedy on będzie pod jej opieką. Żałuję, że wtedy nie wiedziałam tego co teraz, bo byłabym dużo spokojniejsza. Co więc zrobić, żeby nie zwariować i nie zamienić się w histeryczną matkę polkę, kiedy nasze dziecko idzie do nowej placówki? Przede wszystkim nie popełniaj moich błędów.

Nie panikuj

Wiem, że się boisz. Tak samo jak i dla twojego dziecka również dla ciebie jest to nowa sytuacja. Jeszcze gorzej, jeśli sami mamy złe wspomnienia ze swojej szkoły, wtedy podświadomie demonizujemy placówkę, do której lada chwila ma iść nasze dziecko.

Warunek jest jeden, za nic w świecie nie okazuj tego strachu przed dzieckiem i nie przelewaj go na nie. Dziecko wyczuwa twoje emocje i szybko wytłumaczy sobie, że skoro mama boi się tej szkoły/przedszkola, to ono też powinno się bać. Nie opowiadaj więc dziecku apokaliptycznych historii ze swojego szkolnego życia, ani nie mów przy nim o swoich obawach, bo na pewno mu w ten sposób nie pomożesz, a istnieje ryzyko, że możesz zaszkodzić i to bardzo.

Zaufaj

Wiem, że trudno ci w tej chwili w to uwierzyć, ale w szkołach i przedszkolach naprawdę nie pracują krwiożercze harpie. Może nie wszyscy nauczyciele są jak to się mówi 'z powołania', ale na pewno żaden nie czyha na twoje maleństwo, żeby mu zrobić krzywdę, co więcej jemu, tak samo jak tobie, zależy na tym, żeby każde dziecko w placówce było bezpieczne.

Okaż trochę zaufania, a jeśli coś cię zaniepokoi dopiero wtedy interweniuj. Możesz porozmawiać z nauczycielem i wyjaśnić swoje wątpliwości i obawy. Ale dopóki wszystko jest w porządku, nie ma sensu siać paniki.

Poznaj placówkę

Jeśli szkoła lub przedszkole, tak jak mi za pierwszym razem, wydaje ci się być co najmniej czymś na pograniczu czarnej dziury połączonej z salą tortur, gdzie twoje dziecko będzie poddawane najgorszym katuszom, to najlepszym rozwiązaniem jest poznać wroga. W wielu przedszkolach organizowane są dni adaptacyjne, a w szkołach dni otwarte. Można przyjść, obejrzeć placówkę, porozmawiać z nauczycielami, a nawet wychowankami szkoły. Można zadać milion pytań, na które odpowiednie osoby cierpliwie będą nam odpowiadały, by ukoić nasze zszargane obawami nerwy. Przeważnie obawiamy się tego co nieznane, a takie oswojenie wroga pomoże nam spojrzeć na niego bardziej przychylnym wzrokiem.

Uwierz

W zasadzie powinnam ten argument podać na samym początku bo jeśli nie dostosujesz się do niego, to chyba nic ci już nie pomoże i dalej będziesz mnożyć obawy i problemy. Przede wszystkim uwierz, drogi rodzicu, we własne dziecko. To, że ty potrafisz dostrzec każde nawet najmniejsze niebezpieczeństwo na jego drodze to super, ale nie obarczaj tą zdolnością swojego dziecka, które idzie przez świat z ufnością, ucząc się go w każdej minucie, chłonąc wiedzę z każdej przeżytej chwili. Uwierz w dziecko w to, że jest gotowe, że sobie poradzi. Czuwaj nad nim, ale nie ograniczaj, wspomagaj, ale nie wyręczaj, ucz ostrożności, ale nie paniki. Kto jak nie ty powinien wierzyć, że twojemu dziecku się uda?

Ciesz się wolnością

Jeśli nadal nie potrafisz dostrzec plusów zaistniałej sytuacji, spójrz na placówkę z trochę innej strony jako na miejsce, w którym twoje dziecko pozostaje pod dobrą opieką, a ty masz wymarzony święty spokój (nie mów, że o tym nie marzyłeś). Skorzystaj z tego, że chociaż przez chwilę nikt nic od ciebie nie chce i nie musisz spełniać czyichś zachcianek, a jeśli wróciłaś do pracy ciesz się, że masz zapewnioną opiekę dla dziecka i możesz spokojnie się jej poświęcić.

Z doświadczenia powiem ci, że najgorsze są pierwsze dwa tygodnie. Oboje musicie się wdrożyć w system czy to szkolny, czy też przedszkola. Oboje potrzebujecie czasu na zaakceptowanie i 'przepracowanie' nowej sytuacji w jakiej się znaleźliście. Uwierz mi jednak drogi rodzicu, że wkrótce zaczniesz dostrzegać głównie plusy tej sytuacji, a jakiekolwiek wcześniejsze obawy rozwieje rodzicielska duma, kiedy twoje dziecko wróci z placówki mówiąc, że było super.

Podobał się artykuł?

Przyznaj mu ocenę

52
0
Udostępnij artykuł:

Autor:
MPFanaberie
Blogerka
mpfanaberie.pl


Komentarze:

Aleksandra 96
post napisany:

Bardzo ciekawy oraz przydaty artykuł. U nas jeszcze wszystko przed nami bo synek ma dopiero roczek. Mam nadzieję ze chętnie będzie chodził do szkoły ale zanim to nastapi to mamy sporo czasu. Niedługo zaczniemy szukać przedszkola i zobaczymy jak będzie.


0 0
zgłoś post
do moderacji
Agunia_666
post napisany:

Dzień 1 września jeszcze długo nie będzie dotyczył moich dzieci jeśli chodzi o szkołę. Przed nami przedszkole i pewnie trzeba będzie się bardziej zorganizować i wiele wcześniej się przygotować, poznać sŕodowisko i nauczycieli.


0 0
zgłoś post
do moderacji
Babeczka
post napisany:

Najważniejsze jest zaufanie, musimy zaufać nauczycielom jak i w przedszkolu jak i w szkole, zazwyczaj same mają dzieci i nie przyszły do szkoły czy przedszkola zrobić naszym dzieciom krzywdy tylko czegoś ich nauczyć 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Babeczka
post napisany:

Myślę że pierwszego dnia w szkole bardziej denerwują się rodzice niż dzieci same które idą do szkoły, najważniejsze jest nie pokazanie dziecku że sami się denerwujemy to wtedy dziecko będzie się cieszyło 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Mariolka
post napisany:

Lilka0304, całkowicie się z Tobą zgodzę, nie można od dziecka wymagać, by pierwszego dnia w szkole czuło się już tam pewnie i szybko się zaklimatyzowało, na wszystko trzeba dać mu czas, a już szczególnie na przywiązanie się do nowego otoczenia.



0 0
zgłoś post
do moderacji
LILKA0304
post napisany:

Trzeba dać dziecku czas na nowe zmiany i przystosowanie się do innego miejsca i otoczenia. Nie odrazu Kraków zbudowano, niektóre dzieci potrzebują więcej czasu na adaptacje, oswojenie się z nową sytuacją i tęsknią bardzo za swoją mama. 


0 0
zgłoś post
do moderacji
anna936605
post napisany:

Patrz na dzieci brata i jestem mega zadowolona z przedszkola starszaka: widziałam, z jakim uśmiechem z niego wracają, z jakim błyskiem w oku opowiadają o swoich kumplach, lekcjach angielskiego, jak recytują wiersze, śpiewają, rysują i lepią.



0 0
zgłoś post
do moderacji
Malgorzata J
post napisany:

Dla mnie czesto pierwszy września, to byl wlasnie początek wakacji. Haha. I wiem, ze nie jestem jedyna w gronie tych mam, ktorych okres chodzenia do szkoly wiazal sie z wieksza ilością czasu dla siebie. Mimo tylu przygotowań do tego dnia


0 0
zgłoś post
do moderacji
GosiaM
post napisany:

Przedszkole jeszcze przed nami, narazie szykujemy się do żłobka. Fajnie, że placówki idą na przeciw rodzicom i oferują bezpłatne lub za niewielką opłatą dni próbne dla dziecka. Żeby pobyło przez jakiś czas z obcymi, następnie przez kilka godzin, może się w ten sposób oswoić z nowym otoczeniem.



0 0
zgłoś post
do moderacji
Iwonka9077
post napisany:

Do pójścia do szkoły to jeszcze trochę czasu, ale przed nami przedszkole. Teraz jestem na wychowawczym i już wiem że będę bardzo tęsknila za wspólnie spędzanym czasem i na pewno będzie lęk z mojej strony ja to będzie. 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Zgłoszenie postu do moderacji

Pomóż nam zrozumieć, co się stało

Krótko uzasadnij przyczynę zgłoszenia posta

Zgłoszenie postu do moderacji

Twoje zgłoszenie zostało przyjęte

Nasi moderatorzy przyjrzą się zgłoszonej przez Ciebie sprawie

Polecane produkty
Dermedic:

Ochronny krem specjalny SPF 15 Dermedic Linum baby
Ochronny krem specjalny SPF 15 Dermedic Linum baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Masło intensywnie natłuszczające Dermedic Linum baby
Masło intensywnie natłuszczające Dermedic Linum baby
do twarzy i ciała
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Ochronny krem specjalny SPF 15 Dermedic Linum baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Masło intensywnie natłuszczające Dermedic Linum baby
do twarzy i ciała
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Ochronny krem specjalny SPF 15 Dermedic Linum baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Masło intensywnie natłuszczające Dermedic Linum baby
do twarzy i ciała
Czytaj więcej »