Wojslandia
www.wojslandia.blogspot.com
0
65

Gdy pojawia się drugie dziecko

Wojslandia
www.wojslandia.blogspot.com
0
65

Gdy pojawia się drugie dziecko, kobieta, która często postrzegana jest przez bliskie jej społeczeństwo jako osoba szczególnie zaradna, dla niektórych kobiet jako Superhero, wzór do naśladowania, Supergirl, Supermama, Superczłowiek, nie raz staje nagle w bezradności, a przerażenie patrzy jej prosto w oczy. Jak każda z nas, która rodzi kolejne dziecko. Supermama, w swoim odczuciu zamienia się w nieradzącą sobie zdrajczynię, która musi godzinami karmić swoje boguduchawinne drugorodne, podczas gdy drugie, to pierworodne, ukochane, cudowne dziecię siedzi samo pozbawione matczynych ramion. W naszym odczuciu zaraz zacznie się ono kołysać do przodu i tyłu i jąkać, bo my nie umiemy się rozdwoić, kochać, tulić, trzymać każde z nich tyle samo i tak samo. Ale nie da się. No nie da. Przynajmniej na początku, który zazwyczaj bywa szalenie trudny dla nas wszystkich. I trzeba się z tym pogodzić, że już teraz będziemy dzielić siebie na dwoje, swoją miłość, czas, uśmiech, dotyk, później kakao, naleśniki i miskę po cieście do wylizania.

Choć kakao i naleśników da się fizycznie dorobić więcej, miskę wymienić z łyżką, tak czasu i przytulasów często nie. Ale mam wrażenie, że i to jest do ogarnięcia. Na początku wydaje nam się, że gdy już zostaniemy same, bez męża, który skończy tacierzyński, czy mamy, teściowej lub kogoś do pomocy, kto ogarnia z nami na początku tę nową sytuację, z tymi dziećmi spragnionymi nas - matek, to polegniemy po całości. Nie będziemy wiedziały jak się nimi zająć, co robić, bo kiedyś jak było jedno i nawet takie wymagające, to jednak było jedno. Czy jedzące mamine mleczko godzinami przyklejone prawie na stałe, czy później układające lego, bawiące się książeczkami z naklejkami, czy spacerujące z nami.

To jednak mogłyśmy w każdej chwili wziąć je na ręce, rzucić gotowanie pomidorowej czy segregację prania i zająć się w 100% potrzebującym. A teraz nagle potrzebującemu zabraknie kilku procent, nawet sporej ilości i choć nawet, gdyby brakowało tych 20% naszej uwagi, to dla niego jest to załamanie świata. Będzie się musiało dziecko do tego przyzwyczaić i pogodzić, mama będzie musiała  dużo tłumaczyć i szukać czasu, aby spędzić czas sam na sam z pierworodnym tak w 100% nawet gdyby to miało być 30 minut czytania wieczorem książki czy wyjść na spacer, gdy tata po pracy zajmie się maluszkiem. Niemal codziennie młoda mama będzie stawać przed lustrem ubrana w same wyrzuty sumienia i szukać w głowie najlepszego rozwiązania jak to wszystko pogodzić.

Moim zdaniem należy dać sobie i dzieciom czas na nauczenie się siebie. Jak w młodym małżeństwie, jest czas na euforię, nieopuszczanie łóżka, jest czas na trzaskanie drzwiami, godzenie się, czy rzucanie talerzami. Tak w macierzyństwie jest czas na histerię, łzy radości, śmiech dziecka i smuteczki. To jest życie. Niejednokrotnie byłam w kuchni, karmiąc na stojąco Zuzię i mieszając owsiankę na śniadanie dla Marysi, gdy ta stała mi na stopach i tuliła się, prosząc mnie abym też wzięła ją na ręce. Nie da się wyeliminować zazdrości, bo każdy z nas jest zazdrosny... o koleżankę z pracy, o brata, męża, nowe szpilki czy wakacje w Hiszpanii. Zazdrość jest nieodłącznym elementem naszego życia, jest szkodliwa lub nieszkodliwa, ta taka bardziej "zdrowa".

Zazdrość dzieci i zabieganie o nasze ramiona jest naturalne, a my musimy starać się, aby umieć stworzyć jak najwięcej sytuacji, aby te ramiona szeroko rozkładać dla każdego z naszych potworków, bo często nagle ich światy w jakiś sposób się zawaliły, chociażby w momencie pojawienia się na świecie rodzeństwa. Ale jak to powtarza moja przyjaciółka... "to wszystko minie" :) Także tulmy i dawajmy siebie ile się da, bo jak zwykle powtarzam, kiedyś nam tego zabraknie (jak np. moja Marycha lub Zuzia wybiorą ramiona jakiegoś tam Wojtka czy Kacpra. Wrrr. ;))

Podobał się artykuł?

Przyznaj mu ocenę

65
0
Udostępnij artykuł:

Autor:
Wojslandia
Blogerka
www.wojslandia.blogspot.com

Skąd czerpię energię? Z pasji do życia! Znajdziesz u mnie masę inspiracji, porad, przepisów. Dla dorosłych i dla dzieci. Zdrowo i nieszablonowo. Wnętrza, kuchnia i zwariowana rodzina - Aga, Kuba i dwie Rozkoszniaczki - Marysia i Zuza. Witaj :)


Komentarze:

Agunia_666
post napisany:

Między moimi dziećmi różnica wieku jest niewielka, niecałe półtora roku i między dziećmi nie ma i nie było zazdrości, kocham dzieci równo i staram się zawsze znaleźć równowagę, poświęcić czas synowi i córce jednocześnie.


0 0
zgłoś post
do moderacji
Babeczka
post napisany:

To prawda zanim się nie obejrzymy to dzieci wyjadą z gniazda, myślę że trzeba dzieciom pokazać że mają mieć dla siebie szacunek i mają się wspierać w trudnych chwilach bo kiedyś nas zabraknie i zostaną sami


0 0
zgłoś post
do moderacji
Mariolka
post napisany:

Podsumowanie tego artykułu choć jest prawdziwe jest też niestety przygnębiające... Ja będąc jeszcze w ciąży zamartwiałam się tym, że czas ucieka i za kilkanaście lat Istota, której najbardziej na świecie wyczekiwałam wyfrunie mi z gniazda :(



0 0
zgłoś post
do moderacji
LILKA0304
post napisany:

Przystosowanie się do nowej roli mamy nie jest trudne do pojawienia kolejnego dziecka rowniez. Nie jest to wszystko takie trudne jak to się może wydawać. Wkoncu kto sobie z tym wszystkim poradzi jak nie my mamy. 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Babeczka
post napisany:

U nas w domu chociaż dzieci są teraz starsze nigdy nie wyczułam z ich strony żadnej zazdrości, myślę że to wszystko zależy od charakteru i od tego jak rodzice ich traktuje ją zawsze staram się dzieci traktować ją równi


0 0
zgłoś post
do moderacji
Różyczka
post napisany:

Przy drugim dziecku z jednej strony jest łatwiej bo wiemy już jak sobie radzić z takim malenstwem. Ale z drugiej strony nie jest latwo pogodzic opieke nad dwoma szkrabami. Niemowlak wymagabduzej opieki i jednocześnie trzeba poświęcać czas starszemu. Wtedy najważniejsza jest dobra organizacja czasu.


0 0
zgłoś post
do moderacji
Malgorzata J
post napisany:

Zawsze balam sie zazdrości między dziećmi. Mialam ich czwórkę, ale zadne jednak nigdy sie nie skarżylo na brak wystarczającej uwagi. Zawsze wyprawki dla kolejnego dziecka przygotowyaaliamy wspolnie. Rozmawialismy o tym co sie zmieni i cp będziemy robić razem


0 0
zgłoś post
do moderacji
Mlodamama92
post napisany:

Babeczka, ja tam nie moge powiedziec czy przy drugim dziecku jest łatwiej, bo mam tylko jedno, ale po rodzinie widzę, ze nie jest wcale tak latwo. Zwlaszcza jesli jest duza roznica wieku miedzy dziecmi, bo wiadomo, ze onemoga sie nie dogadywac ze sobą. 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Babeczka
post napisany:

Myślę że gdy pojawi się drugie trzecie dziecko na nowo zmienia się całe życie i musimy zaś nauczyć się codziennosci, napewno dochodzi dużo nowych obowiązków i napewno będziemy mieli coś robic, podobno zawsze się mówiło że przy drugim dziecku jest łatwiej dla mnie osobiście tego nie widzę 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Anczi
post napisany:

Ja mam brata, ale jakbym go nie miała. Gdy byliśmy mali, a nawet w wieku nastoletnim to dogadywaliśmy się super, potem nasze drogi się rozjechały, ale może jeszcze się kiedyś naprawią. Mimo wszystko ja chciałabym żeby syn miał rodzeństwo. 



0 0
zgłoś post
do moderacji
Zgłoszenie postu do moderacji

Pomóż nam zrozumieć, co się stało

Krótko uzasadnij przyczynę zgłoszenia posta

Zgłoszenie postu do moderacji

Twoje zgłoszenie zostało przyjęte

Nasi moderatorzy przyjrzą się zgłoszonej przez Ciebie sprawie

Polecane produkty
Dermedic:

Lekki balsam do ciała Dermedic Baby
Lekki balsam do ciała Dermedic Baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Masło intensywnie natłuszczające Dermedic Baby
Masło intensywnie natłuszczające Dermedic Baby
do twarzy i ciała
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Lekki balsam do ciała Dermedic Baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Masło intensywnie natłuszczające Dermedic Baby
do twarzy i ciała
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Lekki balsam do ciała Dermedic Baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Masło intensywnie natłuszczające Dermedic Baby
do twarzy i ciała
Czytaj więcej »