Wojslandia
www.wojslandia.blogspot.com
0
49

Ciepło mojego domu, pachnącego czekoladą...

Wojslandia
www.wojslandia.blogspot.com
0
49

Nastała jesień, a z nią spokojniejsze życie. Spokojniejsze w tego słowa znaczeniu, że nie trzeba ciągle pędzić. Za słońcem, za złotymi polami, spacerami, placami zabaw przepełnionymi dziecinnym gwarem. Nie trzeba mieć wyrzutów sumienia, że nie chce się wyjść na spacer, na lody, czy rower. Nie trzeba mieć wyrzutów, że chce się posiedzieć dłużej w domu, posprzątać sobie, napić się kawy, upiec coś dobrego, żeby to mieszkanie zamieniło się z letniego hotelu na prawdziwy dom.

My latem traktujemy często swój dom jak hotel, wpadamy i wypadamy, jemy, śpimy i uciekamy. Do parku, do lasu, na miasto, na wakacje, do znajomych. Chcemy wycisnąć to lato jak cytrynę, spożytkować każdy dzień. Jesień według mnie rządzi się swoimi prawami... nie jest taka wymagająca wobec nas. Pozwala powłóczyć się dłużej w piżamie w sobotni poranek, z kubkiem kawy w ręku, zjeść leniwie pankejki w niedzielę, włączyć jakiś film czy bajki dzieciom, zapalić popołudniu świece i poczytać książkę, posłuchać popołudniowej sjesty w radiowej trójce czy napić się lampki wina z mężem.

I choć takie schematy dla nas rodziców są rzadkie, bo małe atomy, poruszające się zwykle po naszym mieszkaniu z prędkością światła, a mianowicie nasze dzieci, uwielbiają często zmieniać nasze plany lub je totalnie rujnować. Jednak warto dbać o takie małe chwile, które każdemu z nas dają radość i sprawią, że to popołudnie czy weekend wypełni nas takim blaskiem i spokojem charakterystycznym dla jesiennej aury. Uwielbiam to, i choć u mnie takie chwile są na wagę złota i zdarzają się bardzo rzadko, bo moje dzieci wyjątkowo dbają ostatnio abym nawet na chwilę nie poczuła się w klimacie hygge, to jednak wierzę, że te chwile nastąpią i obecnie liczę ich nanosekundy w tej długiej dobie wczesnego macierzyństwa. I tak uwielbiam zatrzymać się w domu na dłużej, wstawić ciasto do piekarnika, zaparzyć sobie kawę czy na szybko zalać rozpuszczalną i choć przez chwilę cieszyć się swoją kanapą, książką, wrzosem za oknem, świecami, obecnością Tego, który lubi to samo co ja.

I tak fajnie bo właśnie minęło 9 lat jak mieszkamy razem, to nadal lubimy to samo albo i coraz więcej :) A jak to ciasto się piecze to siadam na podłodze w kuchni i przytulam się do ciepłej szyby piekarnika, rozkoszuję się zapachem unoszącego się aromatu i sobie tak siedzę. Teraz coraz częściej ta czynność zamieniła się w mniej samotne siedzenie, wzbogacone dodatkowo w układanie puzzli czy odgadywanie kart Kapitana Nauki. Ale i to jest fajne... Ważne, że razem, że chętnie, wesoło, spokojnie bo o to teraz zabiegam najbardziej w moim szalonym i niepozornie wywrotnym życiu. A tej jesieni, jak tak siedzę przy tym piekarniku to najczęściej czuję zapach czekolady. Dużo czekolady, ciemnej, cudownej, leczącej poszarpane codziennością nerwy, złamane serca, wprowadzającej w klimatyczne popołudnie czy weekend, będącej świetnym afrodyzjakiem (zapewniam!), bo jeśli nawet nie mamy kogo kochać to możemy przecież kochać samych siebie! ;) Ba, nawet trzeba! Gdy spróbujecie tego ciasta, to będzie orgazm, dla podniebienia (to też zapewniam!), a i z dzieckiem można je upiec i śmiać się z umorusanej buzi czekoladą. Już nie wspomnę o prostocie jego wykonania, co jeszcze bardziej skłania mnie do wypełniania jego zapachem mojego domu w tę jesienną aurę. No bosko!
Uśmiechnij się też do swojej jesieni 😉

Kto chce przepis? 

Podobał się artykuł?

Przyznaj mu ocenę

49
0
Udostępnij artykuł:

Autor:
Wojslandia
Blogerka
www.wojslandia.blogspot.com

Skąd czerpię energię? Z pasji do życia! Znajdziesz u mnie masę inspiracji, porad, przepisów. Dla dorosłych i dla dzieci. Zdrowo i nieszablonowo. Wnętrza, kuchnia i zwariowana rodzina - Aga, Kuba i dwie Rozkoszniaczki - Marysia i Zuza. Witaj :)


Komentarze:

ceniu
post napisany:

Pamiętam ciepło rodzinnego domu, mama nie pracowała, miała czas dla nas, było ciasto, były piergi, była wspólna zabawa. Dziś gdy mam swoja rodzinkę trochę to trudne, oboje pracujemy czasu jest jednak mało, dobrze, że jest jeszcze babcia to czasami jest tak bardziej domowo.



0 0
zgłoś post
do moderacji
to ja Aga K
post napisany:

Myślę, że każda mama powinna stwarzać ciepło w domu i mieć swoje znaki rozpoznawcze typu pieczenie ciasta, albo gotowanie lub spędzanie w jakiś określony sposób czasu z dziećmi. Zawsze potem dzieci gdy dorastają mają co wspominać sama wiem po sobie jak to jest wazne


0 0
zgłoś post
do moderacji
Mariolka
post napisany:

Ojej jak to przyjemnie się czytało... ach. fajnie, że są Mamy, które przywiązują uwagę do takich rzeczy i dbają o ciepło ogniska domowego, na pewno starania te pozostaną w pamięci naszych Malców.



0 0
zgłoś post
do moderacji
LILKA0304
post napisany:

U nas w domu króluje raczej kakao a nie czekolada. Często pijemy na kolacje bądź śniadanie. Ja bardzo lubię kawę rozpuszczalna z mlekiem dzięki której nie zasypiam w ciągu dnia to jak moje wybawienie,uwielbiam uwielbiam jej zapach. 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Babeczka
post napisany:

Ostatnio z mężem i dziećmi gdy tylko jesteśmy w domu wszyscy robimy sobie wieczorami gorąca czekolade i siadamy i gramy w gry planszowe żeby odstresować cały dzień, bardzo chciałabym żeby moje dziecko pamiętało takie chwile 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Malgorzata J
post napisany:

Ja uwielbiam zime za klimat. Oczywiście tylko taka śnieżna, a takich jest coraz mniej... Mimo wszystko ludzie wyde mi sie sa wtedy bardzoej życzliwi.. jesien, gdy nie jest szczególnie deszczowa, tez mnie cieszy. 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Agunia_666
post napisany:

Wspaniały artykuł, bardzo miło się czyta. Szczerze mówiąc rozmarzyłam się. Pięknie opisane chwile. Przed nami dopiero 3 latka wspólnego życia z małymi istotami. Życzę dużo zdrowia. Z chęcią zrobię takie przepyszne ciasto;-) 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Monikalul
post napisany:

Różyczka wspomniałaś o kubku gorącej czekolady i kocyku ... uwielbiam takie wieczory gdy można tak się zaszyć w pokoju i rozgrzać i chwilę pomarzyć, poodpoczywać. Cudowne momenty. I ten smak czekolady...



0 0
zgłoś post
do moderacji
Różyczka
post napisany:

W jesienne ponure wieczory wystarczy mi  kubek gorącej kawy lub czekolady, ciepły kocyk i dobra książka. Wtedy najbardziej się relaksuje. Spacery lubię, ale jak towarzyszy mi słoneczko. Deszcz i plucha wpedzają mnie w podły nastrój.


0 0
zgłoś post
do moderacji
erybak18
post napisany:

E tam. Ja wolę już gonić na te spacery. Jak przychodzi jesień, zima to dostaje depresji. Strasznie nudna pogoda. Kocham WIOSNĘ i Lato. Mi jest juz za zimno, nie chce mi sie wychodzić a to wprawia mnie w straszny humor. Mój dom pachnial spokojem heh. 


0 0
zgłoś post
do moderacji
Zgłoszenie postu do moderacji

Pomóż nam zrozumieć, co się stało

Krótko uzasadnij przyczynę zgłoszenia posta

Zgłoszenie postu do moderacji

Twoje zgłoszenie zostało przyjęte

Nasi moderatorzy przyjrzą się zgłoszonej przez Ciebie sprawie

Polecane produkty
Dermedic:

Lekki balsam do ciała Dermedic Baby
Lekki balsam do ciała Dermedic Baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Masło intensywnie natłuszczające Dermedic Baby
Masło intensywnie natłuszczające Dermedic Baby
do twarzy i ciała
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Lekki balsam do ciała Dermedic Baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Masło intensywnie natłuszczające Dermedic Baby
do twarzy i ciała
Czytaj więcej »

Polecane produkty Dermedic:

Lekki balsam do ciała Dermedic Baby
od 1. dnia życia
Czytaj więcej »
Masło intensywnie natłuszczające Dermedic Baby
do twarzy i ciała
Czytaj więcej »